Sowchozy

To sprawiło, że małe kołchozy zaczęto łączyć w giganty. Te bowiem bardzo dobrze przetrwały likwidację MTS-ów. Łączenie kilku kołchozów w jeden wiązało się z ich pełnym upaństwowieniem, czyli przekształceniem w sowchoz. Dla chłopów było to w pewnym sensie dobre, bo ich dochody stawały się wówczas stałe i niezależne od wysokości zbiorów, ale z drugiej strony było niekorzystne - bo tracili swoje działki przyzagrodowe. Z punktu widzenia kondycji radzieckiego rolnictwa sowchozy były skrajnie niewydajne, bowiem chłopi - utraciwszy prywatne działki - nie mieli już kompletnie żadnej motywacji do ciężkiej, wytężonej pracy, która przynosiłaby jakieś większe owoce. W dodatku chłop pracujący w sowchozie nie miał już praktycznie żadnych możliwości decydowania o swoich losie, a konkretnie o przyszłości, jaką pójdzie gospodarstwo, w którym pracował. Został zupełnie odsunięty od ośrodków decyzyjnych, wyalienował się jeszcze bardziej, przestał interesować się sprawami społecznymi.

 

Kredyty - szkolenia w poznaniu - phone card - alveo - japan calling card - alveo - Darmowe mp3 - gry escape - opisy gg - Gabinet Weterynaryjny - Artykuły Szkolne - projekty domów drewnianych - kodeki