Brak fachowców
To sprawiło, że traktorami po prostu nie miał kto jeździć. Tego jednak w stosunkowo niedługim czasie można się było nauczyć. Gorzej było jednak z ewentualną naprawą traktorów - tego już naprawdę nie miał kto robić. Doprowadziło to do sytuacji, w której bardzo wiele traktorów z drobnymi usterkami, łatwymi do naprawy, przez długi czas stało nieużywanych, rdzewiejąc i niszczejąc. Cóż jednak było zrobić - fachowców mogących taki traktor naprawić po prostu na wsiach już nie było. Gospodarstw kołchoźniczych nie było stać na zakup nowych traktorów jeszcze przez kilka lat, co w efekcie sprawiło, że likwidacja MTS-ów znacznie przyczyniła się do spadku ogólnego zmechanizowania wsi radzieckiej. Wartość sprzed likwidacji MTS-ów osiągnięto po bardzo długim czasie, a trzeba dodać, że i tak było to poziom - w porównaniu z zachodnią Europą - żałośnie niski. Spadek możliwości produkcyjnych małych kołchozów ostatecznie przekonał Chruszczowa o wyższości tych bardzo dużych.